Izolacja czy wygnanie do domu
Kiedy w niedzielę, do jednego z polskich szpitali zgłosiła się kobieta z objawami grypy, reakcja lekarki wzbudziła u niej co najmniej zdziwienie. Kobieta zgłosiła się do szpitala z objawami grypy. Poinformowała lekarkę o fakcie, że wróciła właśnie z Meksyku. Ta, zamiast udzielić pomocy, wybiegła z gabinetu twierdząc, że nie będzie nawet badać chorej i że to jest karygodne. Krzyk i ucieczka z gabinetu z pewnością nie było przykładem właściwego podejścia do chorego. Wystąpiły również przypadki odmowy przyjęcia pacjentów na badanie z chwilą, kiedy poinformowano ich o niedawnym powrocie z zagrożonego zachorowaniem na świńską grypą Meksyku. Minister Zdrowia, Ewa Kopacz, potępiła takie zachowanie lekarzy. Przypomniała i upomniała lekarzy, że w pierwszej kolejności ich obowiązkiem jest pomoc choremu, nawet, jeśli oznaczałoby zagrożenie dla zdrowia i życia samego lekarza. Zapewniła również, że służba zdrowia jest przygotowana na przyjęcie i udzielenie chorym pomocy. Procedura podejmowania chorych zgodna jest z tą, stworzoną na potrzeby zachorowań na wirusa H5N1, wywołującego ptasią grypę. W Polsce wskazano na trzy przypadki podejrzenia zachorowania na świńską grypę. Pacjentów umieszczono w izolatkach i poddano obserwacji.
Świńska grypa .