Meksyk już nie fajny
Wiele biur podróży w Polsce informuje o nagłym spadku zainteresowania podróżami do Meksyku. Stwierdzono również wiele przypadków rezygnacji z wykupionych już wycieczek. Powodem może być zagrożenie zachorowaniem na świńską grypę - informują pracownicy biur podróży. Wirus świńskiej grypy, chociaż znany naukowcom od co najmniej 41 lat, nigdy nie przenosił się z człowieka na człowieka. Taka mutacja to coś zupełnie nowego. Naukowcy obliczają że na wyprodukowanie szczepionek na nowy szczep, trzeba będzie czekać ponad dwa miesiące. Ocenia się, że w sześciostopniowej skali zagrożenia pandemią, wirus świńskiej grypy ma aż 4 stopień zagrożenia. W Meksyku zabił on już ponad 146 osób, nowe przypadki zachorowań odnotowywane są codziennie zarówno w Meksyku, USA jak i w Europie. Polacy nie lubią ryzykować. Nawet jeśli wycieczka jest jedną z ich marzeń, wolą zostać w domu, niż narazić się na bezpieczeństwo. To normalne, że w obliczu zagrożenia ludzie wycofują się wyjazdów w odległe miejsca. Powodem może być również świadomość słabego przygotowania polskich służb zdrowia na przyjęcie chorych. Większość szpitali albo nie chce, albo nie umie podjąć pacjentów z podejrzeniem zachorowania na świńską grypę. W ostatnich dniach Polacy sygnalizowali przypadki paniki u kilku lekarzy. Taka postawa spotkała się z potępieniem Ministra Zdrowia, pani Ewy Kopacz. Sama jednak świadomość, że moglibyśmy nie uzyskać pomocy w razie zachorowania, może nie tyle wywołuje panikę, co odstręcza i napawa niepokojem - mówi jedna z pracownic warszawskich biur podróży.
Świńska grypa .